Faworki
Tradycyjne faworki,które kojarzą się z zimą, karnawałem a raczej jego końcem. Wyglądają jak oprószone śniegiem od tego cukru pudru.
U mnie w domu na faworki mówiło się chrust, a zawsze piekła je mama i babcia. Ja robiłam dziś pierwszy raz ale według przepisu mamy.
Składniki:
500g mąki pszennej
6 żółtek
6 łyżek śmietany
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka spirytusu lub 1 łyżeczka octu
szczypta soli
olej do smażenia
Przygotowanie:
Mąkę przesiać na stolnice, zrobić wgłębienie wbić żółtka,dodać śmietanę,proszek do pieczenia,spirytus lub ocet,sól i zagnieść ciasto.
Następnie ciasto wybić wałkiem ok.10 min. aż pojawią się pęcherzyki w cieście.
Rozwałkować na grubość ok.3 mm, pokroić w paski. Długość i szerokość dowolna wg. uznania.
Każdy pasek na środku naciąć,przez ten otwór przewinąć jeden koniec.Smażyć na rozgrzanym,głębokim oleju na złoty kolor z obu stron.Osączyć na ręczniku papierowym,wystudzić. Przełożyć na talerz i obficie posypać cukrem pudrem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz